Fabuła


Historia opowiada o losach Lily Luny Potter, która po zaginięciu swojego brata Albus'a, postanawia go odszukać. Kto by przypuszczał, że Czarny Pan wrócił, to wydaje się tak nieprawdopodobne, że aż ciężko w to uwierzyć, jednak Lily czuje, że to prawda, a fakt, że jest córką Harry'ego Potter'a jej w tym nie pomaga. Jedno jest pewne, Czarny Pan będzie chciał zniszczyć trójkę dzieci Potter'a i nie zawaha się przed niczym.

Czy zrobi to z pomocą swojego brata i kuzynów? 
Czy może będzie działać na własną rękę?
Jakie przygody na nią czekają?
Czy znajdzie czas na miłość?
Czy przeżyje? 

Lily obudziła się o szóstej rano, sama była zdziwiona, że tak szybko poradziła sobie z pobudką. Ze znudzenia postanowiła, że zejdzie na dół, tak też zrobiła. Jeszcze na wpół przytomna wzięła w swoje ręce Proroka Codziennego leżącego na kanapie, na którą chwilę później opadła. Zaczęła czytać.
Od niedawna wiadomo nam, że Czarny Pan powrócił zza grobu, co udało mu się już trzeci raz, jednak ciężko jest w o uwierzyć. Ministerstwo za wszelką cenę stara się ukryć ten fakt. Ostatnie zdarzenia zaślepiły nas tak bardzo, że staliśmy się nieostrożni, dlatego właśnie doszło to tego przykrego incydentu. Albus Potter został porwany, przez Śmierciożerców, którzy nie zamierzają go oddać. Nie wiadomo czy rodzice porwanego [Harry Potter, Ginny Weasley] o tym wiedzą. Ministerstwo dostało wiadomość od Śmierciożerców, sprzymierzeńców Czarnego Pana dokładnie dziewięć godzin temu, to jest już pewne, że..
Nie doczytała ponieważ ze strachem wstała z łóżka pozwalając, aby gazeta spadła na ziemię. Faktycznie nie widziała Albus'a od wczorajszego wieczoru, ale to nie możliwe. Wbiegła ze strachem na górę, aby sprawdzić czy brat jest w sypialni. Nie było go. Nie było go! Z trudem panowała nad łzami, ale nie kryła ich, wbiegła do sypialni James'a, on był w pokoju. Potem wbiegła do pokoju rodziców, mama spała, ale tata nie, spojrzała na niego przerażona, założył swoje okulary i poklepał ręką miejsce na łóżku, był przestraszony, ponieważ nie wiedział co jest grane.
– Tato, Albus został porwany. – powiedziała z trudem panując nad drżącym głosem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz